Zrodnia i kara

Po 26 latach zabójcy małżeństwa Jaroszewiczów zatrzymani.

Po raz kolejny zbrodnia sprzed wielu lat, początkowo nie do rozwiązania, znajdzie swój finał w sądzie. Tym razem do zabójstwa małżeństwa Jaroszewiczów w 1992 roku przyznało się dwóch mężczyzn z „gangu karateków”. W sumie trzech mężczyzn zostało oskarżonych o zabójstwo i rabunek. Jak zakończy się ta sprawa?

Przypomnijmy, w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku były premier Piotr Jaroszewicz wraz z żoną Alicją Solską-Jaroszewicz zostali zamordowani. Ciało mężczyzny znalazł syn w fotelu, a zwłoki kobiety odkryli policjanci. Były premier zginął od uduszenia , a jego żona od strzału w głowę.

Śledztwo w sprawie podwójnego zabójstwa od początku było prowadzone niechlujnie, popełniano ogrom błędów, które nie pozwalały przybliżyć się do jej rozwiązania. Obecnie te śledztwo powinno być przedstawiane młodym funkcjonariuszom jako przykład tego jak pracować nie powinni. Podczas kontroli wysunięto wnioski, że błędy ograniczały możliwość wykrycia sprawców, gdyż brano pod uwagę tylko i wyłącznie możliwą winę recydywistów w Mińska, nie brano pod uwagę całości zebranego materiału. Śledztwo bardzo skompromitowało policję. Stwierdzono również, że gdyby bardziej przyłożono się do wszystkich aspektów materiału dowodowego, sprawcy już dawno zostali by ujęci.

Do przełomu w sprawie doszło dzięki innemu przestępstwu, m.in. porwanie 10-letniego chłopca z Krakowa, w którym jeden z podejrzanych zgodził się na współpracę z organami ścigania. Dzięki temu po przeszło ćwierć wieku dwóch mężczyzn oznajmiło, że dokonali zabójstwa małżeństwa Jaroszewiczów.

Szczegółowa praca funkcjonariuszy pozwoliła na ustalenie, że morderstwa dokonali trzej członkowie „gangu karateków”. Są to Dariusz S., Robert S. i Marcin B. Gang ten słynął z brutalnych przestępstw o charakterze rabunkowym w latach 1993-1995. Od końca lat 90. członkowie „gangu karateków” są pozbawieni wolności.

Dwóch siedzi, trzeci na wolności

Podejrzany Marcin B. w dniu 12 marca 2018 roku został zatrzymany przez policję, natomiast Dariusz S. i Robert S. na przesłuchanie do prokuratury zostali doprowadzeni z aresztu śledczego i zakładu karnego. Wszyscy zostali oskarżeni o rozbój i zabójstwo małżeństwa Jaroszewiczów. Grozi im nawet dożywocie.

Podczas przesłuchania dwóch podejrzanych opisywało ze szczegółami przebieg wydarzeń z nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku, nie mówili o tym wcześniej, nawet podczas pierwszej rozprawy sądowej, której finał zakończył się w 1998 roku uniewinnieniem oskarżonych i ogromnymi odszkodowaniami za niesłuszny areszt. Wówczas oskarżonymi byli Wacław K., Krzysztof R., Jan K. i Henryk P.

Wobec dwóch podejrzanych Dariusza S. i Roberta S. prokurator złożył wniosek o tymczasowe aresztowanie. Motyw zbrodni nie jest do końca znany, gdyż kwestia rabunku nie jest do końca potwierdzona, gdyż w wilii Jaroszewiczów zostało dużo wartościowych przedmiotów, np. obraz Kossaka i Picassa.

Aktualnie sprawa jest rozwojowa, do wiadomości publicznej są podawane zdawkowe informacje na temat zeznań podejrzanych. Wszystkiego dowiemy się w dalszym toku śledztwa. Zapewne niebawem do sądu trafi akt oskarżenia przeciwko trzem mężczyznom.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o