Procesy

Słynny najmłodszy milioner kolejne miesiące spędzi w areszcie.

Co dzieje się z najmłodszym polskim milionerem Piotrem K.? Okazuje się, że nadal pozostanie w areszcie, z uwagi na obawę matactwa w sprawie. Na jakim etapie jest obecnie śledztwo w Prokuraturze? Zapraszam do czytania.

Urodzony w roku 1992 Piotr K. początkowo zanosił się na świetnego biznesmena i gwiazdę mediów. Na początku swojej kariery, nie posiadając dyplomu wyższej uczelni, miał już klinikę medycynę estetycznej, a otwarcie drugiej miał w planach. Był to rok 2012.

Piotr K. szczycił się tym, że jako nastolatek odkładał każdy grosz, odmawiał sobie nawet drożdżówki, nie chodził z kolegami na imprezy. Czar prysł nagle. Zaczęto podejrzewać, że trudni się podejrzaną działalnością. Jego historia zakończyła się prokuratorskimi zarzutami. Co się stało?

Prokuratura wykryła w 2014 roku, że produkty lecznicze, które oferował Piotr, zawierały szkodliwe substancje, przez co mógł tym narazić innych na niebezpieczeństwo. Był rok 2015 kiedy to Piotr K. został aresztowany. Szybko wyszedł za kaucją i uciekł z Polski. Dzięki Europejskiemu Nakazowi Aresztowania w 24 grudnia 2016 roku został zatrzymany w Wiedniu. W połowie marca został umieszczony w areszcie.

W areszcie polski miliarder może korzystać ze swoich ciuchów. Ubikację i celę dzieli w dwoma współwięźniami. Nie może posiadać żadnych środków łączności. Na kąpiel może sobie pozwolić dwa razy w tygodniu, a raz na miesiąc ma prawo do strzyżenia.

Jak widać, nie warto łamać prawa.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Regionalnej w Warszawie, Agnieszka Zabłocka-Konopka poinformowała w piątek, że podejrzany o szereg oszustw pozostanie w areszcie do 4 czerwca 2018 r. Prokuratura zarzuca mu, że dopuścił się reklamowania bez pozwolenia produktów leczniczych i wprowadzania ich do obrotu. Z uwagi na to, iż z tego procederu zrobił swoje stałe źródło dochodu grozi mu nie kara 8, lecz aż 12 lat pozbawienia wolności.

W toku śledztwa prokuratura zebrała nowy materiał dowodowy, który pozwoli na przedstawienie zarzutów także byłemu współpracownikowi Mikołajowi D oraz czterem innym osobom.

Piotr K. swoją działalnością mógł wyrządzić szkodę wielu osobom.

Do dnia dzisiejszego w sprawie zeznawało ponad 450 świadków. Dokonano zabezpieczenia na poczet przyszłych kar więzienia, grzywien i kosztów sądowych na majątku Piotra K. i Mikołaja D. wartym ponad 740 tys. zł oraz pojazdu Piotra K. o szacowanej wartości ponad 200 tys. zł.

Rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Warszawie w wydanym oświadczeniu poinformowała, że wobec podejrzanego Mikołaj D. zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji i zakazu opuszczania kraju.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o