Morderstwo

Bydgoski morderca z Bocianowa zadźgał niewinną kobietę, bo był pijany i agresywny.

Bydgoskie Bocianowo – nikt nie sądził, że dojdzie tutaj do takiej tragedii. Mężczyzna przez zbytnią ilość alkoholu i agresję brutalnie zamordował 38-letnią kobietę.

Osiedle Bocianowo w Bydgoszczy. Od lat słynie z nieciekawych opinii, jako miejsce, które lepiej omijać po zmroku. Jednak to, co stało się tutaj w zeszłym roku w kwietniu spędza sen z powiek mieszkańcom. Wszystko miało miejsce 25-04-2017 kiedy to na policję zadzwonił zrozpaczony mężczyzna z informacją, że od kilku dni nie ma kontaktu z córką, która mieszkała właśnie na Bocianowie, dokładnie przy ul. Racławskiej. Po kilku próbach dostania się do mieszkania policjanci wraz ze strażakami musieli wejść do mieszkania siłą.

To, co ujrzeli wprawiło w osłupienie nie tylko służby, ale i mieszkańców kamiennicy. W sypialni znaleziono martwą 38-letnią kobietę, której ciało było zmasakrowane. Naliczono ok 42 rany, które zostały zadane najprawdopodobniej kuchennym nożem. Kobieta udusiła się krwią, a obrażenia znajdowały się głownie na górnych części ciała. Kobieta straciła też mnóstwo krwi. Dzięki uzbieranym śladom a także pomocy sąsiadów szybko, bo już w środę udało się złapać sprawcę. Okazał się nim 42-letni mężczyzna mieszkujący na bydgoskich Kapuściskach. Jeszcze tego samego dnia został zamknięty i oskarżony o zabójstwo. Mężczyzna przyznał, że zabił młodą kobietę.

W lutym tego roku odbył się drugi proces Romualda Sz. Dotychczas swój areszt spędził w Szczecinie, gdzie bacznie obserwowano jego osobowość. Stwierdzono, że w chwili popełnienia przestępstwa był świadomy i poczytalny. Poziom agresji tego mężczyzny oceniono, jako bardzo wysoki i jedynym powodem, dla którego zabił kobietę była złość i zbyt duża ilość wypitego alkoholu, którego nadużywał. Jak tłumaczył sam sprawca, jego zachowanie spowodowane jest przeszłością. Uważa on, że gdyby nie to, iż był bity przez matkę, a także wiecznie pijanego ojca, nigdy do tej tragedii by nie doszło.  Matka mężczyzny przyznała, że raz uderzyła syna, ale był on już dojrzałym mężczyzną, z domu owszem kazała mu się wyprowadzić, z tym, że miał już skończone 30 lat. Sprawca za tak okrutną zbrodnię może dostać dożywocie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o